"Domowe kiszonki, które leczą" recenzja książki i konkurs!

"Domowe książki, które leczą" recenzja książki i konkurs!

Jak pewnie zauważyliście, od pewnego czasu współpracuję z Wydawnictwem RM, które podsyła mi ciekawe, okołokulinarne nowości wydawnicze. A ja kocham książki, dlatego chętnie dzielę się z Wami och recenzjami na blogu. W zeszłym tygodniu trafiła do mnie bardzo ciekawa pozycja Domowe kiszonki, które lecząTemat jak najbardziej na czasie, bo mamy lato, a więc okres, w którym wielu z nas korzysta z darów Matki Natury i robi domowe przetwory z owoców i warzyw. Autorki książki, dyplomowane dietetyczki, napisały również poradnik o diecie i kuchni wegańskiej, o którym pisałam w poprzedniej recenzji (tutaj). Książka o domowych kiszonkach wywarła na mnie podobne, bardzo pozytywne wrażenie. 

Tak więc po raz kolejny zapraszam Was na krótką recenzję i polecam dotrwać do końca, bo znajdziecie tam informacje o nowym konkursie, w którym do wygrania są aż 3 egzemplarze książki. W konkursie możecie wziąć udział na Instagramie.  

"Domowe książki, które leczą" recenzja książki i konkurs!

Domowe kiszonki, które leczą

Magdalena Jarzynka-Jendrzejewska
Ewa Sypnik-Pogorzelska
Do kupienia: tutaj

Wraz z modą na zdrowie przyszła także moda na kiszonki piszą autorki w swojej książce. Czy tak jak ja, zgadzacie się z tym stwierdzeniem? Od kiedy interesuję się zdrowym odżywianiem, szczególną wagę przykładam do obecności kiszonek w mojej diecie. O ich prozdrowotnych właściwościach słyszeliście zapewne nie raz, ale czy kiedykolwiek próbowaliście przygotować je samodzielnie? W niniejszym poradniku znajdziecie wiele ciekawych wskazówek dotyczących kiszenia, pomocnych zwłaszcza dla tych, którzy (tak jak ja) dopiero rozpoczynają swoją przygodę z domowymi kiszonkami.

Poradnik rozpoczyna się konkretnie, bo od wytłumaczenia czym tak właściwie jest kiszenie, czyli proces fermentacji mlekowej. Następnie wymienionych jest 12 najważniejszych zalet, jakie niesie ze sobą spożywanie kiszonych produktów. Kiszonki to tak naprawdę superfoods, wyjątkowo bogate w prozdrowotne związki i wspomagające funkcjonowanie naszego organizmu. Nie tylko stanowią źródło naturalnych probiotyków i wspomagają nasz układ immunologicznych w walce z infekcjami, ale też wpływają na obniżenie cholesterolu, regulują wchłanianie glukozy we krwi czy są źródłem wielu korzystnych dla naszego organizmu składników. Pamiętajmy jednak, że mimo wielu zalet, nie każdy może jeść kiszonki - unikać ich powinny m.in. osoby z nadciśnieniem tętniczym, stosujący leki przeciwzakrzepowe, czy osoby z nietolerancją histaminy (o tym nie wiedziałam).
Następnie po krótce opisany jest sam proces kiszenia - od przepisu na zalewę idealną, przez odpowiednie sprzęty i warunki otoczenia, po porady gdy coś poszło jednak nie tak jak powinno. Cały  wstęp zajmuje niecałe 30 stron. 

Kolejne prawie 200 stron stanowi to, co zawsze interesuje mnie najbardziej, czyli przepisy. Znajdziemy tu przepisy zarówno na kiszone warzywa, wśród których wymienić można chociażby ogórki, kapustę (również kiszoną po koreańsku,czyli kimchi), rzodkiew, a także warzywa których w wersji kiszonej możecie nie znać np. kalafiora, czerwoną paprykę czy... cebulę. Bardzo podoba mi się jak skonstruowana jest ta cześć poradnika. Każdy podrozdział skupia się na innym produkcie. I tak na przykład część (swoją drogą najbardziej rozbudowaną) o kapuście rozpoczyna się od 3 przepisów na kiszoną kapustę, a następnie przedstawione są ciekawe przepisy na dania z jej wykorzystaniem. Są to np. domowe krokiety z kiszoną kapustą i śliwkami (totalnie mój smak!), zupa krem z kiszonej kapusty czy... koktajl z kiszonej kapusty. Niestety nie wszystkie przepisy opatrzone są zdjęciami, ale wyobraźnia robi swoje. Co ciekawe, w książce znalazło się miejsce także dla kiszonych owoców - cytryn, jabłek i śliwek. Na pewno w najbliższym czasie je przetestuję. 

"Domowe książki, które leczą" recenzja książki i konkurs!

Tymczasem pokusiłam się o wypróbowanie 2 przepisów. Najpierw zakisiłam rzodkiewki - smak kiszonych rzodkiewek uwielbiam i znam z knajp, które serwują kuchnię bliskowschodnią. Z hummusem i pitą smakują genialnie. Do tego zyskują piękny, jasnoróżowy kolor. Drugi przepis to była totalna niespodzianka - kiszona czerwona papryka. Nigdy wcześniej nie próbowałam kiszonej papryki i nie wiedziałam czego się spodziewać, a jednak jej smak mile mnie zaskoczył. Stanowczo jest to przepis, do którego będę często wracać. I myślę, że Wy również znajdziecie w tej książce wiele kulinarnych inspiracji!

Bardzo polecam Wam tę pozycję, naprawdę warto jest mieć ją w swojej biblioteczce. I zapraszam do mojego instagramowego konkursu, w którym dzięki uprzejmości 
Wydawnictwa RM do wygrania są aż 3 egzemplarze poradnika.


Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem RM 

"Domowe książki, które leczą" recenzja książki i konkurs!

***

Regulamin konkursu na Instagramie

1. Organizatorem jestem ja, czyli Iza Żabierek, administrator konta @pozielonemu na Instagramie i strony pozielonemu.pl.
2. Do konkursu mogą przystąpić jedynie osoby posiadające profil na Instagramie, zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
3. Konkurs rozpoczyna się w poniedziałek 03.08.2020 i trwa do piątku 07.08.2020 do północy. Zwycięzcy zostaną wybrani 08.08.2020 i poinformowani o tym na Instagramie.
4. Zadanie konkursowe polega na:
- polubieniu zdjęcia konkursowego na Instagramie,
- odpowiedzi w komentarzu pod zdjęciem konkursowym na pytanie: "Jakie są Twoje ulubione domowe przetwory?"
- oznaczeniu w ww. komentarzu pod zdjęciem konkursowym 2 użytkowników Instagrama (aktywnym linkiem do profilu).
5. Każdy uczestnik może zgłosić się do konkursu wielokrotnie, spełniając warunki zadania konkursowego.
6. Organizator wybierze 3 najciekawsze odpowiedzi i nagrodzi je książką "Domowe kiszonki, które leczą" Magdaleny Jarzynki-Jendrzejewskiej i Ewy Sypnik-Pogorzelskiej.
7. Wysyłka nagrody będzie miała miejsce tylko na terenie Polski. Biorący udział w konkursie wyrażają zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które będą potrzebne do wysyłki nagrody.
8. Rozdanie nie jest sponsorowane przez Instagram.

***
Spodobał Ci się dzisiejszy wpis? Chętnie przeczytam o tym w komentarzach! Będzie mi też bardzo miło jeśli podzielisz się tym wpisem ze znajomymi. A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, które pojawiają się na blogu, odwiedź moją stronę na Facebook'u lub Google+

1 komentarz

  1. Dziękuje za recenzje;) Konkurs niestety przegapiłam, wiec zaraz zabieram się za zamówienie dwóch egzemplarzy (jeden dla Mamusi;) w sieci.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń