Ulubione wegańskie ragù bolognese + przepis na pieczone mielone tofu

Ulubione wegańskie ragù bolognese + przepis na pieczone mielone tofu

Nasza rodzina powiększyła się ostatnio o drugiego futrzaka, stad też trochę moja nieobecność tutaj. Pierwsze tygodnie nie były łatwe i bardzo martwiłam się jak się to wszystko nam ułoży, zwłaszcza, że na początku nie było kolorowo. Całe szczęście jednak najgorsze chyba już za nami i koty coraz lepiej się dogadują. Powoli na głowie mniej zmartwień, a ja znów mogę skupić się na nowych przepisach.

Swoją drogą, z nowym kotem zyskałam też nowego kulinarnego pomocnika. Czy Wasze zwierzaki też uwielbiają "towarzyszyć" Wam w gotowaniu? Nela i Romek to wybitnie kuchenne stworzenia. Prawdziwa kocia inspekcja ds. czystości podłóg, zlewu i zawartości garnków. Nic nie umknie ich uwadze ;)


Dziś mam dla Was jednak przepis, który chyba nie zyskałby ich aprobaty - bo jak to tak, bez mięsa?! A jednak! Zapraszam Was na wybitne bolognese w wersji wegańskiej. Ten sos jest po prostu przepyszny, a wyjątkowy smak zawdzięcza pieczonemu tofu. Jeśli jeszcze nie próbowaliście przygotować tofu w ten sposób, to  koniecznie musicie to nadrobić - takie "mielone" to świetny dodatek do warzywnych farszy, sosów i gulaszy. Pomysł na pieczone tofu krąży w sieci od dawna, ale mnie przekonała do niego dopiero Justyna Świetlicka z owsiana.pl (@owsianapl). Reszta przepisu jest moja, bo ragù bolognese przyrządzam w ten sposób od dawna, czasem tylko z innymi dodatkami ;) 

Wegańskie ragù bolognese


Składniki/ na 4 porcje:

na pieczone mielone tofu:
  • 2 kostki tofu,
  • 4 łyżki sosu sojowego,
  • 1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju,
  • 1 łyżka płatków drożdżowych,
  • 1/2 łyżeczki wędzonej papryki,

na sos:
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 2 łodygi selera naciowego,
  • 1 marchewka,
  • 1 puszka pomidorów,
  • 500 g przecieru pomidorowego/ passaty,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 2 liście laurowe,
  • 1 łyżeczka suszonego oregano lub rozmarynu,
  • 1-2 łyżki sosu sojowego,
  • 1/2 łyżeczki cukru,
  • sól, pieprz,

opcjonalne dodatki wzbogacające ragù bolognese:
  • 100-200 ml czerwonego wina,
  • 4 suszone pomidory,
  • kilka pieczarek,
  • kilka suszonych grzybów,

do podania:
  • 4 porcje ulubionego makaronu np. tagliatelle,
  • płatki drożdżowe lub parmezan (np. wegański).

Wykonanie:
Pieczone mielone tofu
1. Tofu najlepiej (nie jest to konieczne, ale polecam) dzień wcześniej wrzucić w całości do zamrażarki. Następnego dnia rozmrozić w miseczce z ciepłą wodą, rozpakować i odsączyć z płynu. Rozmrożone tofu jest jak gąbka i o wiele łatwiej usunąć z niego cały płyn, jednocześnie jego struktura sprawia, że lepiej przyjmuje wszelkie przyprawy i marynaty. 
2. Tofu rozkruszamy w dłoniach na nieduże grudki. Dodajemy wszystkie przyprawy, oliwę i sos sojowy, dokładnie mieszamy. Wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C i pieczemy przez ok. 30 minut, w trakcie mieszając 2-3 razy, żeby tofu równomiernie się podpiekło. Wyjmujemy z piekarnika, studzimy.

przepis na pieczone mielone tofu

Sos
3. Warzywa obieramy, kroimy w drobną kostkę (marchewkę i selera można też zetrzeć na tarce). 
4. W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę i chwilę smażymy 2-3 minuty. Dodajemy pozostałe warzywa, liście laurowe, oregano i ewentualne dodatki np. drobno posiekane suszone pomidory. Wszystko smażymy na niedużym ogniu przez ok. 10 minut.
5. Dodajemy pomidory, przecier, 1 szkl. wody i sos sojowy, mieszamy. Dodajemy mielone tofu i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez min. 30 minut (ale ja często gotuję nawet godzinę).
6. Na koniec doprawiamy do smaku cukrem, solą i pieprzem.
Podanie
7. Ragù bolognese podajemy z makaronem tagliatelle lub innym ulubionym - koniecznie mieszamy go z sosem przed podaniem. Danie posypujemy tartym parmezanem lub płatkami drożdżowymi. Dekorujemy świeżą bazylią lub inną zieleniną, jeśli bazylii akurat zabrakło ;)

Ulubione wegańskie ragù bolognese + przepis na pieczone mielone tofu

***
Spodobał Ci się dzisiejszy przepis? Będzie mi miło jeśli podzielisz się nim ze znajomymi albo zostawisz komentarz. A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, które pojawiają się na blogu, odwiedź moje profile na Facebooku i Instagramie.

1 komentarz