Kalafior w śmietanie (kokosowej)

Kalafior w śmietanie (kokosowej)

Duszony kalafior w kokosowej śmietance nie należy może do najbardziej fotogenicznych dań, które udało mi się pokazać Wam na blogu, ale uwierzcie mi - na sam widok tych zdjęć robię się głodna. Kalafior i kokos to połączenie idealnie, o czym nie raz udało mi się (i mam nadzieję Was) przekonać. W smaku bardzo delikatny, lekko orzechowy, słodkawy. Po prostu przepyszny!

Pamiętacie prosty przepis na kalafiorowy sos do makaronu? Kalafior duszony w kokosowej śmietanie to jeszcze większa prościzna. Kilka składników, chwila roboty - i gotowe. Uwielbiam przygotowywać go jako dodatek do obiadu, świetnie pasuje do kaszy i domowego kotleta. Wypróbujcie ten przepis koniecznie, jestem pewna, że będziecie pozytywnie zaskoczeni :)

Kalafior w śmietanie (kokosowej)


Składniki/ na 3-4 porcje:
  • 1/2 kalafiora (u mnie ok. 700 g),
  • ok. 150 ml tłustego mleczka kokosowego (u mnie Real Thai), można też użyć zwykłej, słodkiej śmietanki,
  • 1 cebula,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 2 łyżki sosu sojowego (można pominąć),
  • sól, pieprz.

Wykonanie:
1. Kalafiora myjemy, osuszamy, dzielimy na małe różyczki. Cebulę kroimy w pióra.
2. W dużej patelni lub rondlu, do którego macie pokrywkę, porządnie rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy kalafiora i smażymy na dość dużym ogniu przez ok. 5-7 minut, co jakiś czas mieszając. Kalafior musi się trochę podsmażyć, w kilku miejscach nawet lekko przypalić. Dodajemy cebulę i mieszamy tak, żeby znalazła się bliżej dna patelni. Smażymy kolejne 2-3 minuty. 
3. Kalafiora zalewamy mleczkiem kokosowym, dodajemy sos sojowy i po szczypcie soli i pieprzu. Dokładnie mieszamy, a następnie skręcamy ogień i gotujemy pod pokrywką przez ok. 10-15 minut, aż kalafior zmięknie (choć ja lubię, gdy jest lekko al dente). Na koniec zdejmujemy pokrywkę i gotujemy przez chwilę, aż sos zgęstnieje. Podajemy na ciepło, jako dodatek do obiadu lub osobne danie. Smacznego!

Kalafior w śmietanie (kokosowej)

***
Spodobał Ci się dzisiejszy przepis? Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz albo podzielisz się nim ze znajomymi. A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, które pojawiają się na blogu, odwiedź moją stronę na Facebook'u lub Google+

Brak komentarzy

Prześlij komentarz