9 kwietnia 2017

Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 2 (pikowanie)


Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 2 (pikowanie)

Jak co roku na wiosnę moje parapety zamieniają się w mały ogródek. Ogrodnik co prawda ze mnie średni, ale może dlatego właśnie z tak wielkim entuzjazmem przeżywam swoje małe ogrodnicze sukcesy. Najbardziej cieszę się z krzaczków ziół, którymi co roku ozdabiam balkon i kuchenny parapet. Jeśli tak jak ja nie wyobrażacie sobie domowego gotowania bez dodatku świeżych ziół, zapraszam na drugą część mojego okołokulinarnego poradnika, z którego dowiecie się jak założyć swój własny ogród w doniczce.

Pierwsza część poradnika "Jak uprawiać bazylię?" pojawiła się na blogu już miesiąc temu. Postępy we wzroście moich siewek mogliście zaobserwować na Instagramie.


Jak widzicie, bazylia nie zastrajkowała i rosła jak na drożdżach. Dlatego po kilku tygodniach przyszedł czas na kolejny krok. Oczywiście jak zwykle czasu mi trochę brakowało, na szczęście jednak trzy dni temu udało mi się wykorzystać piękne, słoneczne popołudnie i z pomocą Sławka zrobiłam porządek w doniczkach. Efektem tego miłego i niezbyt czystego popołudnia (bo jak się ma dwie lewe ręce to każde grzebanie w ziemi kończy się bałaganem) są zdjęcia, które możecie zobaczyć poniżej.

Jak uprawiać bazylię? Część 2 (pikowanie)


Gdy siewki zasianych ziół mają po kilka cm wysokości i pierwsze liście właściwe (czyli najprościej mówiąc takie, po których widać już, że bazylia to bazylia) należy je przepikować. Pikowanie to nic innego jak przesadzenie młodych roślinek do nowych pojemników, dzięki czemu będą miały więcej miejsca na rozwój i ładnie się wzmocnią. Szybszą metodą jest usunięcie poszczególnych, gęsto rosnących roślinek, ale ja wolę dać im wszystkim szansę i przenieść je do nowych doniczek :)

Na samym początku mojej "ogrodniczej" przygody miałam z pikowaniem spory problem i wydawało mi się, że im więcej małych siewek w doniczce, tym lepiej. Ale uwierzcie mi, to bardzo ważny etap i naprawdę nie należy go pomijać! Tylko dzięki temu uzyskacie piękne, zdrowe okazy, które będą cieszyć Wasze oczy przez długie tygodnie.

Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 2 (pikowanie)
Ziemię ogrodniczą do uprawy ziół zawsze mieszam z piaskiem lub drobnymi kamykami.

Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 2 (pikowanie)
Dno nowych pojemników wykładam kamieniami.

Przy uprawie ziół bardzo ważną sprawą jest drenaż, czyli odprowadzenie wody z doniczki. Bazylia, jak i inne zioła, nie będą się prawidłowo rozwijać, gdy w ich doniczkach zalegać będzie nadmiar wody. Dlatego podłoże do naszych upraw musimy odpowiednio przygotować. Ziemię ogrodniczą mieszamy z piaskiem lub drobnymi kamyczkami, a jeśli jest przesuszona, warto lekko ją zwilżyć. Następnie wybieramy nowe doniczki, koniecznie kilka centymetrów większe od użytych do wysiewu. Podobno najlepsze dla ziół są doniczki zrobione z gliny, które krócej trzymają wilgoć, ja jednak co roku sięgam po te tańsze, plastikowe, których zapas zawsze znajdę w piwnicy :) Dno doniczek wykładamy kamykami, keramzytem (kruszywem wypalanym z gliny, do kupienia w sklepach ogrodniczych) lub np. kawałkami starych, potłuczonych glinianych donic. Dopełniamy przygotowaną ziemią.


Teraz czas na pikowanie. Małe roślinki można wyjąć bezpośrednio z ziemi za pomocą cienkiego noża lub trzonka łyżki. Ja jednak zazwyczaj wyjmuję całą zawartość pojemników na stół i rozdzielam siewki, od razu lekko je segregując. Następnie w docelowych doniczkach wypełnionych ziemią robimy głębokie dołki (palcem, łyżką, innym narzędziem), w których umieszczamy pojedyncze roślinki, najlepiej tak, aby ich korzenie układały się pionowo (końcówki korzeni można lekko przyciąć). Dosypujemy ziemi, lekko dociskamy. W każdej doniczce możecie umieścić kilka roślin, najlepiej podobnej wielkości, przy czym postarajcie się, żeby miały po kilka centymetrów miejsca. Ale spokojnie, jeśli po pewnym czasie bazylii zrobi się jednak za ciasno, będziecie mogli znowu ją przesadzić :) 

Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 2 (pikowanie)
Bazylia już po pikowaniu. Rośnij, maleńka!

Doniczki ustawcie na jasnym, słonecznym parapecie (bazylia lubi ciepełko!). I na koniec pamiętajcie, żeby bazylię podlać - ale ostrożnie, bo świeżo przesadzone roślinki lubią się przewracać :) 

Co dalej? Bazylia powinna ładnie się rozwijać. Gdy zacznie osiągać większe rozmiary, koniecznie pamiętajcie, żeby przycinać jej pędy, co zapewni regularny wzrost roślin. A za jakiś czas (więcej przeczytacie tutaj) będziecie mogli ozdobić nią swój balkon. Będzie pięknie!

***
Spodobał Ci się dzisiejszy post? Żeby być na bieżąco z kolejnymi częściami moich ogrodniczych poradników, ale i przepisami na pyszne wegetariańskie dania, odwiedź moją stronę na Facebook'u lub Google+

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP