11 marca 2017

Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 1


Wiosna to dobry czas na wprowadzenie zmian. Dlatego wraz z jej nadejściem chciałabym podzielić się z Wami pierwszą częścią okołokulinarnego poradnika na temat... domowego ogrodnictwa. Bo ja już tak mam, że gdy tylko za oknem pojawia się pierwsze wiosenne słońce, a dzień robi się dłuższy - zaczynam czuć wewnętrzny niepokój. Takie nieustanne świerzbienie w rękach i chęć... żeby siać, pielić, sadzić! Budzi się we mnie mały ogrodnik, którego nie zniechęci nawet brak... ogrodu. Na pierwszy ogień idzie królowa włoskiej kuchni - bazylia. I kilka wskazówek jak zacząć ją uprawiać we własnym domu.

Jak uprawiać bazylię? Część 1


Przeczytałam kiedyś, że domowa uprawa bazylii nie jest łatwa. Ale ja chciałabym Was dziś do tego bardzo zachęcić i podzielić się moimi spostrzeżeniami o tym jak samodzielnie wyhodować ją z nasion. Wbrew pozorom nie jest to trudne i gdy kilka lat temu zaczęłam stawiać swoje pierwsze chwiejne kroki w tej dziedzinie, to udało mi się już za pierwszym razem. I jestem pewna, że Wam też się uda!

Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 1

Kiedy?

Tak naprawdę w domowej uprawie nasiona bazylii wysiewać możemy przez cały rok. Polecam jednak zabrać się za to właśnie w marcu (tutaj znajdziecie terminy wysiewu najważniejszych ziół i warzyw do uprawy w mieszkaniu i na balkonie). Jest już na tyle ładnie, że ciepłolubna bazylia szybko i zdrowo wzejdzie na domowym parapecie. Bo najważniejsze co musicie zapamiętać: bazylia nie lubi chłodu i wilgoci, dlatego wybierzmy dla niej jasne, słoneczne miejsce, gdzie będzie miała zapewnioną wystarczającą ilość światła.

Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 1
Nasiona bazylii zaraz trafią do doniczek!

Nasiona

Nasiona do domowych wysiewów kupuję zazwyczaj w marketach - o tej porze roku można je dostać nawet w zwykłej Biedronce czy Lidlu. Przy ich zakupie zwróćcie przede wszystkim uwagę na termin ważności. Ale macie jeszcze inną możliwość - możecie wykorzystać gotowe sadzonki, które kupicie u rolnika na targowisku albo w sklepie ogrodniczym. Sadzonki sadzimy od razu do docelowych doniczek, dlatego najlepiej wybrać się po nie dopiero w połowie maja, czyli po tzw. Zimnej Zośce.

Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 1
Ziemię ogrodniczą mieszamy z piaskiem lub drobnymi kamykami.

Wysiew

Na początku nasiona bazylii (na początek wystarczy jedno opakowanie) wysiewamy do niedużych pojemniczków np. małych doniczek lub plastikowych kubeczków po jogurtach, koniecznie z dziurkami w dnie. Doniczki wypełniamy lekko zwilżoną ziemią ogrodniczą wymieszaną z piaskiem lub drobnymi kamykami. Ja zazwyczaj przekładam suchą ziemię i kamyki do miski, po czym stopniowo dolewam wody i mieszam do momentu, aż zaczną tworzyć się z niej wilgotne grudki. Następnie do wypełnionych ziemią doniczek wsypujemy po kilka (dosłownie szczyptę) nasion, które przykrywamy cieniutką warstwą ziemi. Doniczki odstawiamy na ciepły, jasny parapet. Ważne, żeby ziemia w doniczkach była ciągle wilgotna - o wiele lepiej od konewki sprawdzi się tutaj spryskiwacz, bo duży strumień wody może wypłukać świeżo posiane ziarna. 

Ogród w doniczce: Jak uprawiać bazylię? Część 1

Co dalej?

Moja bazylia już zasiana! Gdy siewki będą miały po kilka cm wysokości i 2-3 liście, przepikuję ją (czyli przesadzę) do większych doniczek. Spodziewajcie się kolejnych wskazówek, część 2 poradnika w przygotowaniu!

***
Przygotowując dzisiejszy wpis korzystałam z poniższych źródeł. Zwróćcie uwagę zwłaszcza na książkę - choć w przypadku bazylii nie do końca wyczerpuje temat, to naprawdę warto mieć ją w swojej biblioteczce. Zwłaszcza, gdy temat doniczkowego ogrodnictwa jest Wam bliski :) 


***
Spodobał Ci się dzisiejszy post? Żeby być na bieżąco z kolejnymi częściami moich ogrodniczych poradników, odwiedź moją stronę na Facebook'u lub Google+

4 komentarze:

  1. Czekam niecierpliwie na część II, od dłuższego czasu zastanawiam się czy przepikowanie jest niezbędne.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz! Część 2 już się pisze i czeka na zdjęcia - a ja mam nadzieję, że w tym roku moje siewki nie poczują presji i nie zastrajkują... Co do ich pikowania - siewki możesz także poprzerywać, czyli część z nich zwyczajnie usunąć. Przerzedzone roślinki lepiej się będą rozwijać - nie będą się wzajemnie zacieniać, dzięki czemu zrobią się ładne i mocne.

      Usuń
  2. Świetny i bardzo przydatny wpis! Napewno skorzystam z twoich rad. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Koniecznie daj znać jak Ci poszło :)

      Usuń

TOP