31 marca 2015

Najprostsza surówka z ogórków kiszonych



Niestety wielkimi krokami zbliża się ten smutny czas w roku, gdy w naszej piwnicy kończą się kiszone ogórki. Możecie się śmiać, ale dla mnie i mojej siostry to wielka tragedia! Taka jednak kolej rzeczy, w końcu wiosna za pasem - choć według kalendarza z zimą już się niby pożegnaliśmy - i można już powoli zacząć wyczekiwać jej pierwszych darów. 

A mi tymczasem nie pozostaje nic innego jak rozkoszować się smakiem ostatnich maminych ogórków. Na blogu nie może zabraknąć więc tego przepisu - na najprostszą, ale zarazem i najlepszą surówkę (sałatkę?) ostatnich dni. Wystarczy drobno pokroić ogórki i cebulę (w proporcji 3:1, choć ja lubię wersję z dużą ilością cebuli), wymieszać ze świeżo mielonym pieprzem i skropić odrobiną dobrej jakości oleju. Najlepiej smakuje po schłodzeniu :)

2 komentarze:

  1. I tak jesteś szczęściarą, że dopiero teraz kończą Ci się ogórki. Moje skończyły się już dwa miesiące temu :( A taką sałatkę pamiętam z dzieciństwa. Prosta i bardzo smaczna !

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem jak to jest kiedy kończą się domowe ogórki :) a sklepowe smakują tak jakby w jednym słoiku było 10 łyżek soli, a surówkę zrobię , bardzo łatwa i na pewno smaczna :)

    OdpowiedzUsuń

TOP